Strony

wtorek, 18 kwietnia 2017

Jak zrobić domowe mieszanki przypraw i kostki rosołowe


Uwielbiam przyprawy i używam ich bardzo dużo w swojej kuchni dlatego umieszczam kilka przepisów z których korzystam.

Domowe mieszanki przypraw to zdrowa alternatywa dla naszprycowanych glutaminianem sodu, syntetycznymi aromatami i ekscytotoksynami produktów komercyjnych.

Przygotowanie smacznego pełnego dania nie wymaga mieszanek, wystarczy nieoczyszczona sól, świeżo zmielony pieprz, świeże zioła i przyprawy korzenne w niewielkich ilościach, tak by tylko podkreślić smak. Warunkiem jest wysoka jakość świeżych składników.

Ale jeśli zbyt długo używaliśmy gotowych mieszanek jest zrozumiałe, że naturalna żywność bez glutaminianu sodu wydaje się nie mieć smaku. Ale jest na to rozwiązanie.

Ekscytotoksyny – smak, który zabija


Jako dietetyk i naturopata chciałbym się z Wami podzielić  tym, co aktualnie zgłębiam, czyli co nas zatruwa i jak wpływa to na Nasz organizm.

Nawet nie zdajemy sobie sprawy w jaki sposób się trujemy i to każdego dnia. W końcu wszystko jest dopuszczone do spożycia.  Kilka rzeczy bardzo mnie zaskoczyło, jak np. drożdże czy też odżywki białkowe, szczególnie roślinne, nie wiedziałem że zawierają MSG.



Ekscytotoksyny są to głównie syntetyczne substancje udające zapach i smak odbierane przez zmysły  jak naturalna żywność i wzmacniacze smaku, szczególnie glutaminian sodu, aspartam, cysteina, hydrolizowane białko, kazeinian sodu, kazeinian wapnia, ekstrakt drożdżowy, ekstrakt słodowy występującymi pod różnymi nazwami i symbolami.

Produkty o procentowo największej zawartości ekscytotoksyn to kostki rosołowe, sole ziołowe,  gotowe mieszanki przypraw do zup, sosów, sałatek, dania błyskawiczne ale nie tylko, ekscytotoksyny znajdują się niemal w każdym produkcie przetworzonym.
Ich zadaniem jest pobudzanie kubków smakowych i powonienia w taki sposób, aby mdły smak żywności wydał się wspaniały.

Masowo produkowana przemysłowo żywność w porównaniu do żywności świeżej, naturalnej praktycznie nie ma smaku i zawiera szczątkowe ilości naturalnych składników odżywczych – to praktycznie puste kalorie. Producenci wzbogacają ją dodatkami z konieczności, by zamaskować niską ich jakość, by produkt mógł leżeć wiele miesięcy na półkach, by jego wygląd przyciągał wizualnie – bez tego ta pseudożywność nie byłaby atrakcyjna dla konsumenta.

niedziela, 19 marca 2017

Z Auschwitz po Bayer

Niesamowtiy artykuł mojego znajomego. 
Cała prawda o tym co Nas spotyka każdego dnia i nawet o tym nie wiemy. Apteki, Big Farma, ale o co w tym chodzi? Poczytajcie.




Łykasz aspirynę? Tak naprawdę, jak każdy, bez wyjątku – zmanipulowany chory, któremu coś dolega, człowiek chcący sobie ulżyć w cierpieniu. Nie jesteś sam. Rodzaj bólu, nieważne jaki – według reklamy telewizyjnej, radiowej czy jakiejkolwiek innej; na wszystko można zaradzić środkiem przeciwbólowym ala paracetamol. Łykałem, jak każdy! Na bóle oczywiście. Moja żona łyka – od zawsze, i robi to ciągle. Młodemu raczej nigdy nie podam. Od razu nasuwa się słuszne pytanie: dlaczego? Przecież aspiryna, firmowy produkt firmy Bayer jest dobra na wszystko. Na bóle głowy, mięśni itp. Tak przynajmniej myśli większa część społeczeństwa otumaniona reklamami, obrzydliwie bogatego, czerpiącego zyski na naszym zdrowiu – kartelu farmaceutyczno-chemicznego, robiącego biznes na chorobach. Ok, zaraz wyjaśnię czym jest jednak kartel?

niedziela, 12 marca 2017

Krytyczny raport NIK o suplementach diety. Nie wiemy co spożywamy

Polscy konsumenci spożywają coraz więcej suplementów diety, traktując je nierzadko jako panaceum na różne dolegliwości. Nie wiadomo jednak dokładnie, co spożywamy, gdyż wprowadzanie do obrotu i sprzedaży są praktycznie poza skuteczną kontrolą.

Badania laboratoryjne suplementów diety zlecone przez NIK wykazały, że wiele suplementów nie wykazuje cech deklarowanych przez producentów, a zdarzają się też po prostu szkodliwe dla zdrowia. W sprzedaży, w tym internetowej, ale także w sklepach stacjonarnych i aptekach, obok rzetelnych preparatów znajdowały się suplementy diety zafałszowane zawierające np. bakterie chorobotwórcze, substancje zakazane z listy psychoaktywnych czy stymulanty podobne strukturalnie do amfetaminy, czyli działające jak narkotyki.

NIK zwraca także uwagę na problem oszukańczych praktyk, jakie stosują producenci i dystrybutorzy, którzy - kreując popyt - reklamują nierzadko suplementy jako równoważne produktom leczniczym. NIK wskazuje, że dzieje się to przy biernej postawie organów państwa i ostrzega, że taki stan może rodzić zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia konsumentów.