Masz wyniki badań. Cholesterol w normie. Lekarz kiwa głową z aprobatą, Ty odchodzisz z gabinetu spokojny. Znajoma historia, prawda?
Problem w tym, że to spokój, który bywa złudny. W największym rejestrowym badaniu tego typu prawie połowa pacjentów hospitalizowanych z powodu choroby wieńcowej miała LDL-cholesterol poniżej 100 mg/dL — poziom uznawany przez większość wytycznych za optymalny. Wyniki wyglądały świetnie. Serce myślało inaczej.
Standardowy panel lipidowy nie jest złym narzędziem. Jest po prostu niekompletnym. I właśnie o tej różnicy chcę Ci dziś opowiedzieć.
Badanie, które mierzy nie to, co powinno
Standardowy panel lipidowy to jedno z najczęściej zlecanych badań na świecie. Jest tani, łatwo dostępny i od dekad stanowi podstawę oceny ryzyka sercowo-naczyniowego. Problem w tym, że mierzy coś innego niż to, co naprawdę uszkadza tętnice.
